Apr 28

Monday, 28 April, godzina: 19:55

Strasznie spodobało mi się zdjęcie Roberta Nawary, w efekcie machnąłem sobie taki dość szybki obrazek. Podgląd poniżej, większe obrazki na deviantarcie: tu i tu.

http://labrie.deviantart.com/art/Edyta-84161642

http://labrie.deviantart.com/art/Edyta-close-up-84161906

Warto pooglądać wszystkie prace Roberta na DA i jego stronę. Polecam.


Apr 27

Sunday, 27 April, godzina: 22:50

Jakoś tak leniwie, od niechcenia przeglądałem sobie znów deviantart i trafiłem przypadkiem na prace niejakiego Armando Huerta. Pin-Up’ów w siecie cała masa, ale w tym przypadku kopara mi opadła gdy zobaczyłem jak on to robi. Sprawdźcie sami, na jego profilu na DA wystarczy przewinąć trochę stronę i zobaczyć jak dłubie obrazek z Terą Patrick. Całkowicie analogowa robota, w zalewie wszelkiej maści wacom’owców - łeb urywa. Albo po ichniemu - fuckin’ incredible.

A sporo innych obrazków można oglądać na jego stronie domowej:
www.armando-huerta.com

www.armando-huerta.com


Apr 27

Sunday, 27 April, godzina: 19:24

Bez zbędnych słów, minisajt Alfa Romeo 159 od Soleil Noir.

www.experience159.com

www.experience159.com

www.experience159.com

www.experience159.com

www.experience159.com

www.experience159.com


Apr 24

Thursday, 24 April, godzina: 14:35

Ostatnio dostałem kilka maili z pytaniami, a właściwie prośbami o wskazówki odnośnie rysunku, nauki rysunku i tego typu spraw. Postanowiłem więc pogrzebać w sieci i wyszperać trochę sensownych linków.

Moja przygoda z rysunkiem, malarstwem, itp, zaczęła się gdy zdecydowałem się studiować na wrocławskiej architekturze. Wprawdzie wcześniej sporo rysowałem ale raczej dla zabawy i nie miałem o tym większego pojęcia. Wszystko zaczęło się na kursach przygotowawczych do egzaminów. Odkryłem wtedy jak mało wiem o rysunku, który za kilka tygodni miał być przedmiotem egzaminu. Watachy zaaferowanych ludzi wkoło, całonocne imprezy w akademiku, opowieści o krwiożerczym profesorze Natusiewiczu, pogaduchy z totalnie zafascynowanymi rysunkiem ludźmi, a przede wszystkim krażące z rąk do rąk, kserowane kopie książek Andrew Loomis’a: “Figure drawing for all it’s worth”, “Drawing the head & hands”, “Successful drawing”, “Creative illustration”, “Fun with a pencil”, “The eye of the painter and the elements of beauty”. Do tej pory mam pożółkłe już kopie tych książek. Wydałam wtedy majątek na ksero i oprawianie - ale było warto. Uśmiecham się sam do siebie gdy wspominam jak siedziałem z wypiekami na twarzy przeglądając je strona po stronie, szkic po szkicu. Loomis dla mnie osobiście jest klasykiem, a z rozmów z wieloma ludźmi wiem, że nie tylko dla mnie. Po sieci od lat krążą kopie tych książek w PDF’ach, więc nietrudno było je wygooglać.

Andrew Loomis - Figure Drawing for All Its WorthAndrew Loomis - Drawing the head & hands

Andrew Loomis - Sucessfull drawingAndrew Loomis - Creative Illustration

Andrew Loomis - Fun with a pencil

Kolejnym cenną pozycją była książka “The Practice and Science of Drawing”, której autorem jest Harold Speed, pierwszy raz wydana w 1917 roku w Londynie. Cudowna, fascynująca lektura. I naprawdę nie straciła przez tyle lat na aktualności. Od znajomych wiem, że czesto polecana jest przez wykładowców Akademii Sztuk Pięknych. Do kompletu polecam też “Oil Painting Techniques and Materials” tego samego autora.

Harold Speed - The Practice and Science of DrawingHarold Speed - Oil Painting Techniques and Materials

Bardzo dobrą kasiążką jest “Der Nackte Mensch” autorstwa Gottfried’a Bammes’a. Sporo o anatomii, budowie człowieka, jego proporcjach. 465 stron, masa przykładów mistrzostwa w sztuce rysowania i dużo różnych modeli/modelek w różnym wieku. Polecam. Ponadto bardzo cenna jest też kolekcja książek George Bridgman’a: “Constructive Anatomy”, “The Human Machine”, “Bridgman’s Complete Guide To Drawing From Life” (po zassaniu tej ostatniej trzeba ręcznie dodać rozszerzenie *.pdf).

Gottfried Bammes - Der Nackte MenschGeorge Bridgman - Constructive Anatomy

George Bridgman - The Human MachineGeorge Bridgman - Complete Guide To Drawing From Life


Apr 23

Wednesday, 23 April, godzina: 11:54

Z mediów atakuje ostatnio gorący news o “mocno owocowym” filmie z Marilyn Monroe w roli głównej. I tak oto idąc tropem skojarzeń, naszła mnie myśl, że dawno nie oglądałem żadnego starego filmu - a przecież lubię, i to bardzo. Tak więc postanowienie na najbliższy weekend gotowe - trzeba odkurzyć moją kolekcję starych filmów, ou jea!:)

Przed chwilą, w czasie przerwy na kawę, zacząłem szperać w sieci szukając ciekawostek na temat gwiazd kina tamtej epoki i klikając na chybił trafił linki z googla trafiłem na świetną galerię zdjęć: Rebel Without a Cause’s photostream (Flickr). Niesamowity klimat mają te fotki, naprawdę. Fajnie, że ktoś pozbierał w jednym miejscu tyle urokliwych, old school’owych obrazków. Polecam, naprawdę.

rebel without a cause photostream