Dec 23

Sunday, 23 December, godzina: 21:13

“Wystarczy, że nie będziesz przeszkadzał” - pod takim hasłem biorę “udział” w świątecznych przygotowaniach;) W związku z tym miałem chwilę żeby skończyć jeden obrazek. Właściwie poprawić, bo w oryginale ta przemiła dziewczyna ociekała krwią;) Dowiedziałem się niedawno, że mam chore pomysły i w związku z tym powstała wersja nazwijmy to “lekkostrawna”.

jenni

jenni

jenni

A z ciekawostek wyszperanych w sieci polecam stronę Iwony Drozdy (eeritrocite.com), wygrzebane na deviantarcie.


Dec 22

Saturday, 22 December, godzina: 14:01

…że święta mogą już nadejść. Ostatnie parę tygodni to był prawdziwy survival, zamknięcie przed końcem roku kilku poważnych zleceń wydawało się dość karkołomnym wyzwaniem. A jednk się udało, sam nie wiem dokładnie jak ale się udało. Atmosfera ostatnich dni, nerowowść, stres i skupienie wykończyło chyba nas wszystkich. Te parę dni przerwy świątecznej pozwoli podładować baterie, odespać. A potem widzimy się wszyscy na firmowym sylwestrze i damy ostro do pieca;) Oj będzie się działo, bo żaden z nas do rękawa nie wylewa;)

Przed chwilą dostałem odpowiedzi od dwóch klientów akceptujące koncepcje graficzne tematów na początek przyszłego roku. Nice. Mam wrażenie, że przedświąteczna atmosfera powoduje mniejsze czepialstwo i ogólną większą komunikatywność. Przyjemnie wymienić bez napinania się trochę technicznych uwag z klientem, podyskutować o zastrzeżeniach i uwagach. Jakoś tak generalnie - chyba święta idą:) I wszyscy w łącznie ze mną bardziej pozytywnie są nastawienie do świata. Po hardkorowych kilku tygodniach działa to jak balsam, uspokaja, wycisza i pozwala zaplanować na spokojnie prace nad następnymi projektami. Dużo tego się szykuje wraz z nowym rokiem, wygląda na to, że robote mamy na jakieś 3-4 miesiąca. Przekrój tematów bardzo różny, od dającego trochę poszaleć i wyżyć się serwisu dla “zakładu fryzjerskiego”, gdzie mamy poprowadzić sesje fotograficzne, zrobić identyfikację, mocny flashowy sajt i zadbać o ogólny look & feel klienta, po oprogramowanie wspierające zarządzanie firmą, pracę rozproszoną, obieg dokumentów itp. Po wdrożeniu naszego autorskiego systemu w jednej z wrocławskich firm dostaliśmy kilka poważnych zapytań ofertowych i wygląda na to, że w przyszłym roku będzie to znaczna część frontu prac. Obaczym, narazie negocjacje w toku.

Dziś po długiej przerwie związanej z nawałem pracy, mam wreszcie znów dla siebie sobotę, taką jak lubię. Spokój, mocna kawka i szperanie w sieci. Miodzio:)
Właściwie dopiero dziś będe mógł poczytać książkę Dominika Kazanowskiego “Nowy marketing w internecie”. Przyszła parę dni temu ale za cholerę nie miałem czasu do niej zajrzeć.

kazanowski_zagrobelny.jpg

Po wstępnych przekartkowaniu wygląda naprawdę ciekawie, z przyjemnością poczytam.

Wczoraj, w ramach autoprzyjemności nabyłem kilka płyt, w tym płytę Łukasza Zagrobelnego, w radiu lecą na okrągło jego dwa kawałki, dwa pierwsze na płycie, a ja muszę przyznać, że chyba już mi się przejadły i tak naprawdę płyta zaczęła mi się podobać od 3 utworu. Lekki, przyjemny pop, na dość dobrym poziomie. Polecam.


Dec 14

Friday, 14 December, godzina: 2:20

Ciemna jak atrament noc za oknem, a ja cichcem, w ukryciu robię prezent gwiazdkowy mojej ukochanej. Jakoś tak się ostatnio układało na tej dziwnej sinusoidzie życia, że chyba za dużo pracowałem i będe musiał sporo jej wynagrodzić. Czasem człowiek traci poczucie rzeczywistości, dobrze jest mieć wtedy przy sobie kogoś kto rozumie i mimo żalu uśmiechnie się ciepło. Czego i Wam życzę…

Nie muszę chyba dodawać, że kawa w “Kubku Chucka Norrisa” daje niezłego speeda, ou jea ;-)

Btw 1. w głośnikach najnowsza płyta Queensryche “Take Cover”, tłuste dźwięki, mniam.

Btw. 2. Jutro (właściwie już dziś) odbieram z drukarni serię swoich maziajów w A2, trochę się niecierpliwię bo jeszcze nie drukowałem w takim dużym formacie swoich wypocin i jestem ciekaw jak wyjdzie…


Dec 10

Monday, 10 December, godzina: 8:28

Tydzień zaczął się jakoś sennie i niemrawo, ciężko mi się zabrać do pracy. Najgorsze, że do końca roku mamy jeszcze oddanie czterech sporych tematów, czyli de facto zostały dwa tygodnie. Masakra. Masakra głównie dlatego, że nasz główny programista postanowił nagle rzucić robotę i olać zobowiązania. Cóż, zawsze jest najgorszy moment na takie historie, ale ten jest wyjątkowo niefortunny. Parę osób pewnie zorientuje się o kim mowa. Niestety byłem na tyle naiwny, że mimo ostrzeżeń ("Piotrek, oszalałeś? Nie pracuj z nim bo się przejedziesz na tym") wielu osób postanowiłem jednak dać mu szansę, mimo wcześniejszych wpadek. Mam za swoje. Tyle porannego narzekania.

Czas na poranne linki…

Na początek portfolio Darka Osińskiego, podesłał linka kilka dni temu a ja dopiero dziś miałem chwilę, żeby się z nim zapoznać. Patrząc na te prace z perspektywny czasu (podsyłał mi wcześniej linki) widać, że chłopak się rozwija. Całkiem przyjemne rzeczy robi.

Z innej beczki… Ostatnio dość dużo spędziłem czasu przeglądając prace ludzi na deviantarcie, wpadło mi w oko parę osób, ale dziś największe wrażenie zrobiły na mnie prace Cali Rezo. Dla mnie rewelacja - polecam.


Dec 07

Friday, 7 December, godzina: 10:37

W przyszły weekend jesteśmy (z moją lepszą połową) zaproszeni na imprezę do naszej koleżanki Asi, która będzie obchodzić swoje 30-ste urodziny. W związku z tym wpadłem na pomysł, że jadąc na fali euforii nowym tabletem, w prezncie namaluję jej portret. I oczywiście puszczę do druku w jakimś fajnym dużym formacie - padło na A2, potem oprawię to ładnie w antyramę i prezent jak znalazł.

Z przyczyn czysto technicznych nie mam w tej chwili czasu na posiedzenia z Asią, na pozowanie, na szkice itp. Poprosiłem więc ją by dała mi kilka swoich zdjęć, najlepiej takich, które jej samej się podobają, a ja sobie coś wybiorę i na tej podstawie spróbuję coś namazać. Pech chciał, że zdjęcia, które Asia mi przesłała zupełnie mi się nie podobają - uważam, że wygląda na nich znacznie gorzej niż na żywo.

Postanowiłem więc puścić wodze fantazji i spróbować namalować Asię w zupełnie innym ujęciu korzystając z jej fotek. Pogrzebałem w internecie szukając zdjęcia jakiejś fajnej babki, a właściwie fajnej babki w jakimś fajnym kadrze. Mój wybór padł na fotkę Eve Mendez (notabene jedna z kobiet, które uważam ideał pod względem urody).

Pokombinowałem, podłubałem i w efekcie powstał taki oto obrazek. Oczywiście trudno oddać efekt obrazka formatu A2 w takim pomniejszeniu. Ale i tak myślę, że wyszło całkiem fajnie.


update: powyżej poprawiony obrazek