czerwca 27

środa, 27 czerwiec, godzina: 10:24

Tak na fali bardzo miłych i przyjemnych chwil jakie ostatnio przeżywam, zapodam kawałek, który wprost uwielbiam - Michael Buble “Everything”. Słucham go dziś dosłownie naokrągło, a jutro wieczorem zaśpiewam go publicznie dziewczynie, o którą starałem się ponad 4 lata :-)


Everything by Michael Buble

You're a falling star, You're the get away car.
You're the line in the sand when I go too far.
You're the swimming pool, on an August day.
And You're the perfect thing to say.

And you play it coy, but it's kinda cute.
Ah, When you smile at me you know exactly what you do.
Baby don't pretend, that you don't know it's true.
Cause you can see it when I look at you.

And in this crazy life, and through these crazy times
It's you, it's you, You make me sing.
You're every line, you're every word, you're everything.

You're a carousel, you're a wishing well,
And you light me up, when you ring my bell.
You're a mystery, you're from outer space,
You're every minute of my everyday.

And I can't believe, uh that I'm your man,
And I get to kiss you baby just because I can.
Whatever comes our way, ah we'll see it through,
And you know that's what our love can do.

And in this crazy life, and through these crazy times
It's you, it's you, You make me sing.
You're every line, you're every word, you're everything.

So, La, La, La, La, La, La, La
So, La, La, La, La, La, La, La

And in this crazy life, and through these crazy times
It's you, it's you, You make me sing.
You're every line, you're every word, you're everything.
You’re every song. And I sing Along, cause you’re my everything.

So, La, La, La, La, La, La, La
So, La, La, La, La, La, La, La


czerwca 26

wtorek, 26 czerwiec, godzina: 0:01

Czasu jakby ostatnio mniej. Pracy ciągle więcej i więcej, gonię żeby zdążyć z wszystkim przed urlopem i pobyczyć się na plaży. A na dodatek dziś się zaręczyłem ;-) Taki ze mnie gość ;-)

I to by było na tyle tego jakże krótkiego wpisu. Ciao.


czerwca 08

piątek, 8 czerwiec, godzina: 15:54

Na początek Sk*rt (”For women. And for the men who want to get in their heads”) czyli taka babska (przeprasza - kobieca) wersja digg’a. Interesujące. (via brandflakesforbreakfast).

www.sk-rt.com

BBC NEWS pisze o szwedzkich naukowcach z Mid Sweden University, którzy w ramach projektu Paper Four stworzyli gadający papier (a dokładniej wydający dźwięki przy dotknięciu). No może nie dokońca jest to tylko papier, napakowano w niego trochę elektroniki. W sumie dość interesujące, a mi przychodzi do głowy parę zastosowań, np. masz 10 zł, które mówi Ci: “No stary, bogaty to Ty nie jesteś, nawet na flaszkę Ci nie starczy” ;)

talking_paper.jpg

Na stronie projektu można zobaczyć filmik prezentujący tenże papier w akcji.

talking paper video

Apple od samego początku miało ambicję bycia czymś więcej niż tylko dostawcą sprzętu. Cała gama różnych iGadżetów znajdując bardzo podatny grunt wśród konsumentów, zwłaszcza młodych konsumentów, zapoczątkowała pewien trend. Dość często na fali tej mody pojawiają się różnego rodzaju iRzeczy, iAkcje, iHasła, które wpisują się elegancko w iModę. W Nowej Zelandii pojawiły się religijne billboardy (iGod) wykorzystujące ten motyw (via Outdordatabase). iModa sięga już chyba każdego aspektu życia. Na reklamach iPoda wzorowany jest nawet iGasm vibrator. Apple się irytuje wszystkimi tymi iNaśladowcami, co mnie trochę dziwi, jest trend, jest moda, więc i naśladowcy są. A walka z tym zjawiskiem to trochę na walkę z wiatrakami zakrawa. Aż dziw, że jeszcze nikt w Polsce nie wpadł na iCh*j, zwłaszcza patrząc na scenę polityczną ;)

iGodiGasm

A z rzeczy bardziej twórczych, bardzo spodobały mi się ilustracje i obrazy Billy’ego Renolds’a.

www.billyreynolds.com

Aha, tak na koniec, wprawdzie to staroć ale bardzo przypadł mi do gustu kalendarz Taylor Lane, “Studio Pin-Ups”, który zdobył nagrodę Epica w 2006 roku.

update: niniejszym ogłaszam, że iWeekend (imprezowy weekend) się rozpoczął ;)