stycznia 31
ni to świnio-byk, ni to koto-pies
Kategoria: Bez kategorii Dodaj komentarz
środa, 31 styczeń, godzina: 10:09
Ależ mnie wsiorbało… Jadąc autem usłyszałem w radio piosenkę Grzegorza Turnaua “Liryka”. Gdy wpadłem do biura od razu znalazłem sobie na youtube teledysk. I tak od 2 dni w kółko tylko ta melodia gra w biurze. Nawet Krótki - zatwardziały hiphopowiec - zaczął nucić ;-)
liryka, liryka,
tkliwa dynamika,
angelologia
i dal…
a po pogrzebie, pod korniszon
niech epitafium mi napiszą
tu leży magik i małpiszon…









środa, 31 styczeń, 2007, godz: 15:41
ej chłopaki, nie wiedziałem że jesteście tacy liryczni :) następnym razem pod wódkę przywiozę Antoninę Krzysztoń
czwartek, 1 luty, 2007, godz: 9:51
No krótki jest zero-jedynkowcem, znaczy programista. A ja? No ja to jestem bardzo śliczny-romantyczny, wogóle nieśmiały, bardzo lubię poezję, i sztukę. A najbardziej sztukę mięsa. Średnio wypieczone musi być ;-)
Maciek mam nadzieję, że mówisz o płycie Sz.P.Antoniny a nie o niej samej? Chyba nie będziemy pili wódki z Antosią, co?;-)
czwartek, 1 luty, 2007, godz: 9:52
A tak wogóle to kiedy się wódki napijemy? Może teraz Ty do Opola wdepniesz, co?
czwartek, 1 luty, 2007, godz: 10:43
no może? muszę pokończyć parę spraw, ale mógłbym wpaść do was na trzy dni i nawet pokodować za wikt i opierunek. :)
czwartek, 1 luty, 2007, godz: 11:49
Nie ma sprawy:) Moje mieszkanie stoi aktualnie puste więc z noclegiem nie ma problemu, no może tylko trochę posprzątam:D A z żarciem i takimi tam też nie ma problema:)
Tak więc pozostaje kwestia ustalenia kiedy;)
Też muszę ogarnąć w tej chwili parę spraw ale potem się zgadamy i zabalujemy znów:)
piątek, 2 luty, 2007, godz: 11:48
No panowie, lirycznie umawiają się na “wódkę”, wolna chata, muszę “posprzątać”. No ja nie wiem co mam o tym myśleć ;)
piątek, 2 luty, 2007, godz: 16:40
hyhy, mienta jak nie wiesz co myśleć?;)
duża dziewczynka jesteś;)
zresztą… przyjedź i sprawdź ;)
piątek, 2 luty, 2007, godz: 17:16
nie kuś ;)